Blog > Komentarze do wpisu
Czesław Bielecki - I have a dream... I był to koszmar
Bielecki pojawiał się już na blogu. Teraz jednak nie będę zajmował się jego bezpartyjnością, ale jego obietnicami. Chodzi o ocenę realności zrealizowania pomysłów z programu dla Warszawy.

Przyjazna stolica – nieprzyjaźni mieszkańcy?

Na portalu Wprost.pl pojawił się artykuł z konferencji prezentującej kandydata PiSu. Czytam, że dla Bieleckiego „przyjazna stolica to taka, do której można wjechać, z której można wyjechać, przez którą można przejechać (...)”. Ma on sporo racji. Jednak zapomina, że inwestycje dotyczące wjazdów do Warszawy zależą tylko i wyłącznie od GDDKiA. Ponieważ wszystkie trasy zakorkowane codziennie rano to nie drogi miejskie, ale krajowe. Ich zarządcą jest Generalna Dyrekcja. Stąd też nawet gdyby Bielecki pełnił funkcję w Ratuszu i w Generalnej Dyrekcji to też realizacja obietnicy „likwidacji korków” byłaby niemożliwa. Bowiem oprócz dobrych chęci potrzeba jeszcze pieniędzy, a tych obecnie w budżecie na inwestycje drogowe zaczyna brakować. Bielecki uważa, że „na Euro 2012 "może i powinna" zostać dokończona budowa obwodnicy śródmiejskiej; muszą także powstać parkingi podziemne pod placami: Teatralnym, Bankowym i Piłsudskiego”. Brzmi to pięknie, ale budowa podziemnego parkingu w dłuższej perspektywie nie opłaca się centrum miasta. Lepiej jak w Londynie zamknąć wjazd dla samochodów do centrum stolicy.

I jeszcze estetyka....

Bielecki zapomina jednak o kilku elementach, które czynią go kandydatem oferującym puste obietnice. Dlaczego? Trudno zaufać człowiekowi, który zbudował nową siedzibę TVP. Nie chodzi o to, że Bielecki ma doświadczenie architektoniczne. Tylko o to, że budynek ten jest oceniany przez krytyków jako jeden z najbardziej szkaradnych w Polsce i Europie. Wieża Babel nie jest najbardziej udaną inwestycją Bieleckiego. Cóż każdemu architektowi zdarzają się gorsze projekty, które na początku są rzeczywiście ciekawe, a potem okazują się niewypałami. Tylko czy Warszawę stać na eksperymenty w rodzaju Wieży Babel. Chyba jednak pałac przy Bankowym nie będzie nowym miejscem pracy Bieleckiego.

niedziela, 31 października 2010, warszawski_blog_wyborczy

Polecane wpisy